forsa.pl
pieniądze, gospodarka, życie. po prostu
forsa.pl

Skąd się bierze inflacja?

Podziel się Tweetnij Udostępnij
Image by

W "świadomości publicznej" (o ile coś takiego istnieje) przyjęło się określanie wzrostu cen mianem inflacji. Ale jest to de facto mylenie skutku z przyczyną. Wzrost cen to efekt spadku siły nabywczej (wartości) pieniądza. A dlaczego spada wartość pieniędzy? Ponieważ rośnie ich ilość. Inflacja to tak na prawdę objaw "oszustwa", którego dopuszcza się rząd, za pośrednictwem banku centralnego. Dzięki "dodrukowi" pieniędzy, rząd może "opodatkować" społeczeństwo w niewidoczny dla niego sposób.

Jak to działa i po co rządy to robią?

  • Na dodruku najwięcej zyskują ci, którzy mają dostęp do nowych pieniędzy jako pierwsi. Czyli głównie rząd i banki. Tracą oczywiście najbiedniejsi, do których nowe pieniądze dotrą na samym końcu w formie podwyżek płac.
  • Dodruk pozwala sfinansować wydatki budżetowe zdecydowanie taniej, niż poprzez zdobywanie potrzebnych funduszy na rynku (poprzez pożyczki, czy podnoszenie podatków)
  • Inflacja jest niemal niewidoczna dla społeczeństwa. W krótkim okresie (kilkumiesięcznym) w zasadzie wcale jej nie widać, póki nie osiągnie poziomów super-inflacji. Czyli można obciążać społeczeństwo kosztami, nie ryzykując jednocześnie gwałtownego pogorszenia nastrojów, a zwłaszcza nastawienia do aktualnie rządzących polityków. Jest to o tyle prostsze, że większość ludzi nie rozumie czym naprawdę jest inflacja.
  • Dodatkowo dzięki inflacji, rząd w trakcie roku podatkowego dostaje dodatkowe pieniądze (z podatków od wyższych kwotowo obrotów), a uwzględnić ten wzrost musi co najwyżej dopiero w kolejnym roku podatkowym (a i to nie zawsze, jak pokazują zamrożone od dawna progi podatkowe, czyli de facto rosnące wraz z inflacją opodatkowanie dochodów).

A dlaczego inflacja jest zła?

  • Inflacja wypacza procesy gospodarcze. W szczególności wszystkie inwestycje o dłuższym czasie zwrotu znacznie trudniej zrealizować tak, by inflacja nie "zjadła" całego z nich zysku.
  • Spadek wartości pieniądza w czasie oznacza, że rośnie grono osób, które nie są w stanie niczego zaoszczędzić - ciężko zainwestować 10 zł miesięcznie, a trzymanie gotówki oznacza pewną stratę.
  • Spadek wartości pieniądza w czasie oznacza, że ludzie mniej zarabiają. Podwyżki płac "na pokrycie inflacji" zdarzają się bowiem już po fakcie (wzroście cen) i to dopiero, gdy spadek wartości dochodów jest już zauważalny.

Czemu więc spora część ekonomistów twierdzi, że mała inflacja jest dobra? Bo stała, kilkuprocentowa inflacja napędza konsumpcję (po co trzymać pieniądze, skoro one tylko tracą na wartości), a to wpływa na wzrost wskaźników. A że z realnym wzrostem gospodarki ma to niewielki związek? Ważne, że na papierze wygląda dobrze.


Bądź na bieząco

ATOM

Kontakt